sobota, 10 października 2009

w herbacianym domku

Hejjjjoooo :):):)
Udało mi się usiąść na chwilę między poranną herbatką, michą owsianki, a wyjściem do pracy (ba! może nawet jak szczęście dopisze to uda mi się sklecić kartkę lub dwie, co za luksus!). Ilość mojego wolnego czasu skurczyła się do minimum odkąd Fab tu zamieszkał, ale bosko jak bosko jest, a co:)

Mam kilka rzeczy do pokazania, udało mi się zrobić pracę na Interpretownię Craftowa (ale to tajemnyyycccaaaa hyhyhy chwilowo), poza tym parę drobiazgów, ale na pierwszy ogień idzie DOMEK :D który powstał jako parapetówkowy prezent:)

tadam:



a w domku zamieszkały herbaty z mojej kawiarni :) Między innymi ta (pyszna zielona herbata z wmieszanymi płatkami wiśni) i ta (rooibos- bez kofeiny, słodka, aromatyczna, z kokosem, prosto z RPA). W ogóle jako baristka (hyhy, szczerzy się) któregoś dnia tu strzelę wywód na temat kaw i herbat :D Achh jak ja to polubiłam :) A no i artlatte ;) chociaż moje serduszka i kwiatki na kawie bardziej chwilowo przypominają męskie to i owo ku uciesze wszystkich dookoła ;)

Related Posts with Thumbnails