niedziela, 7 czerwca 2009

Kolorowy zawrót głowy :)

Kolorowo i żółto i słonecznie, nie wiem dlaczego, ale miało być inaczej niż zawsze :)
Kartka dla Leny, która na początku lipca przejmie za mnie au-pairowe stery :D
I uwielbiam tą kartkę, gdyby nie to, że czas mnie gonił zostawiłabym ją dla siebie za te pokłady optymizmu, które z niej wibrują :)





czwartek, 4 czerwca 2009

Think-Pink :)

i kolejna różowa kartka, urodzinowa dla Maddy!

I chwilowo róże z głowy!
another pink birthday card, this one for Maddy!

wtorek, 24 marca 2009

blabla jak to mi zle i wielkanocne zajace :]

ze tak powiem bycie au pair wychodzi mi nosem ... mam dosc nianczenia cudzych dzieci, mam dosc rutyny, dosc makaronu z tunczykiem, dosc zaleznosci od czyichs planow, dosc... jeszcze 3 miesiace (moze w tym czasie mi sie odwidzi i znowu mi sie zachce, zobaczymy...) i wypad z baru na swoje! Boziu niech to szybko zleci...
Na razie nastrajam sie na 2 male podroze (Dublin pojutrze !!!!!!!!!!!!! i Polska za 2 tygodnie!) pozniej tydzien leniuchowania z Nim w Groombridge (i kucia do CAE, ale...) hm szukam powera, ktokolwiek widzial, ktokolwiek wie....

i trenuje Maddy craftowo, wczoraj co by nie oszalec od ogladania w kolko Mickey Mouse Clubhouse robilysmy papierowe zajace :D



PS. Poza tym craftowo i kreatywnie sie dzieje, tylko musze czekac cierpliwie co by wszystko pokazywac :-]

PS. Poza tym kocham weekendy. Na weekendy nie moge narzekac. Wybywam z domu kiedy tylko moge i sie szwedam ze znajomymi i z Nim i jest wesolo i zabawnie i kreatywnie i tak jak powinno byc :) Ostatni weekend byl zajebiaszczy, pogoda piekna, sobota na plazy, a niedziela leniwie ;D


ostatnie by Fab

niedziela, 8 marca 2009

niby kartka z mapki :)

Taka niby kartka (ale z wnetrznosciami:P) na pamiatke Jego pierwszego roku w Anglii i naszych 3 miesiecy razem :)
Tu mapka
i to co z tego mapkowania wyszlo :)
poza tym jeden kawalek wnetrznosci, reszta owiana mgielka tajemnicy:P
A poza tym u nas ciag dalszy wiosny, Kaszellek zrzuca zimowe tluszcze biegajac 3 razy w tygodniu (o maj gasz..:P) i probujac nie wyjadac dzieciom slodyczy (hyhy:D), a za chwile pakujemy sie w samochod i jedziemy do Stumilowego Lasu podgladac Kubusia Puchatka... o tu

A little card (with something inside:P)
Made from a map
We'r still having amazing spring, in a minute we'r going to Ashdown Forest and Pooh Corner wooohoo!!

wtorek, 3 marca 2009

kartka dla ksiezniczki

W marcu wysyp urodzin, karteczka z zamkiem dla 11letniej dziewczynki zakochanej we wrozkach, ksiezniczkach i tym podobnych stworach :)
Na kwietniowe urodziny mam w planach zrobienie podobnej, tez zamkowej dla odmiany dla chlopca zakochanego w rycerzach :) Uwielbiam te milostki angielskich dzieciakow i uwielbiam tworzyc takie troche bajkowe, zaczarowane rzeczy:D
PS. W rzeczywistosci ta kartka jest bardziej rozowo-fioletowa ;)


Birthday card for 11 years old girl who loves fairies, princesses and all this stuff ;)
I'm going to make quite similar card with castle in April, just for a boy who love knights, dragons and all this stuff;)
I love making things in this style, a little bit of fairy tale in my life :)
PS. The real card is definitely more pink and purple ;)

poniedziałek, 2 marca 2009

babeczkowe urodzinki :)

Szybka urodzinowa kartka dla mojej au-pair kolezanki Cindy :)
i kilka slow o napisie.. Cindy uwielbia mowic ''I hate you'', ale jak to Francuzeczka wymawia to bez 'h' i stad mamy 'I ate you' :) Uwielbiam Wariatke :)


Birthday card for my au-pair friend Cindy :)
Happy Birthday Crazy One :):)

A poza tym chcialam sie pochwalic, ze ostatni weekend byl chyba najcudowniejszym w ciagu 8 miesiecy tutaj (tak, tak dzisiaj mija 8 miesiecy odkad wyjechalam do Anglii!) !!!
Spedzilam cudowne 2 dni w Londynie, w sumie przeczlapujac na nogach 43 km (!!!!), tanczac pol nocy w klubie, delektujac sie pysznym mojito, wedrujac po muzeach, ogladajac zachod slonca z nad Tamizy i London Eye w srodku nocy i.... jestem zakochana (tak jestem zakochana!!!), szczesliwa i wiosenna :)

niedziela, 22 lutego 2009

wo-hooo-love

Wczorajszy dzien byl piekny, wiosenny, wyjatkowy :)
INSPIRUJACY :)
nowa karteczka, wydlubana tak bez powodu i bez okazji ... (i mam jeszcze jedna Z OKAZJA ale ona musi poczekac, az Okazja sie urodzi;)

Yesterday was pretty, springy, inspiring:) I made a card without reason and occasion (and another one, but it has to wait until Occasion'll be borned ;)

A poza tym sobota... pol dnia spedzone w parku, na sloneczku, w samej bluzie, z przepyszna kawka i paczkami z custardem, aparatami no i w doborowym towarzystwie oczywiscie :) Ach wiosennie mi :D
PS. I jestem cholernie dumna, naumialam sie rysowac prostokat w PS :P


And it was absolutely lazy Saturday which I'd been dreaming about for ages! Afternoon in park, in the sunshine, with coffee & custard doughnuths, cameras and of course great company! Oh I feel spring :D
PS. And I'm absolutely proud of myself, I've finally learnt how to draw a rectangle in PS :D

środa, 18 lutego 2009

Love Is In The Air :)

guzik z sercem od KitiW/ heart button from KitiW

Love is in the air ev'rywhere i look around
love is in the air every sight and ev'ry sound
love is in the air in the whisper of the trees
love is in the air in the thunder of the sea
and i don't know if i'm just dreaming
don't know if i feel sane
but it's something that must believe in
and it's there when you call out my name

Love is in the air, love is in the air

Love is in the air in the rising of the sun
love is in the air when the day is nearly done
and i don't know if your illusion
don't know if i see it true
but you're something that i must believe in
and you're there when i reach out for you

Love is in the air ev'rywhere i look around...

Love is in the air, love is in the air

BO TYLKO KROWA NIE ZMIENIA POGLADOW :D
amen

poniedziałek, 16 lutego 2009

T jak Tammy, t jak tymczasowosc / T for Tammy, t for temporary

W piatek pozegnalismy kolejna au-pair... zawsze mnie troche rozkleja, jak kolejna dziewczyna (albo chlopak) wyjezdzaja.. mysle sobie wtedy jakie mialam cholerne szczescie, znalazlam dobra rodzine, mam grzeczne dzieciaki, moge smialo powiedziec, ze jestem szczesliwa i ostatnia rzecza o jakiej teraz mysle jest wracac do Polski...
w kazdym razie, Tammy poleciala do domu wczoraj, w piatek w Mayfield sie zegnalismy a ja zrobilam jej na pamiatke taki maly przechowalnik z kilkoma zdjeciami.. i wiem, ze bede tesknic..
ta tymczasowosc, to, ze wszystko sie zmienia, ludzie przyjezdzaja, wyjezdzaja, zmieniaja sie jak w kalejdoskopie doprowadza mnie do szalu.. ale jakby to pan Zieba powiedzial- ad reme:



On Friday we had to say 'bye bye' to another au-pair. Every time when somebody is leaving I feel upset about it and also I think how happy I was I found a lovely family, I have a good children and thoughts about going back to Poland are the last things which I could imagine now.
Anyway, I made a little thing with our pictures for Tammy, so she can always remember about her time in UK, about us... I think I'll be missing her a lot...
I could say temporary is the worst thing in all au-pair-live. Everything changes so quickly (too quickly), people come and leave and you have to get used to new situations and new people and it's exciting and annoying.. easy and difficult .. temporary :)

Related Posts with Thumbnails