ze tak powiem bycie au pair wychodzi mi nosem ... mam dosc nianczenia cudzych dzieci, mam dosc rutyny, dosc makaronu z tunczykiem, dosc zaleznosci od czyichs planow, dosc... jeszcze 3 miesiace (moze w tym czasie mi sie odwidzi i znowu mi sie zachce, zobaczymy...) i wypad z baru na swoje! Boziu niech to szybko zleci...
Na razie nastrajam sie na 2 male podroze (Dublin pojutrze !!!!!!!!!!!!! i Polska za 2 tygodnie!) pozniej tydzien leniuchowania z Nim w Groombridge (i kucia do CAE, ale...) hm szukam powera, ktokolwiek widzial, ktokolwiek wie....
i trenuje Maddy craftowo, wczoraj co by nie oszalec od ogladania w kolko Mickey Mouse Clubhouse robilysmy papierowe zajace :D
PS. Poza tym craftowo i kreatywnie sie dzieje, tylko musze czekac cierpliwie co by wszystko pokazywac :-]
PS. Poza tym kocham weekendy. Na weekendy nie moge narzekac. Wybywam z domu kiedy tylko moge i sie szwedam ze znajomymi i z Nim i jest wesolo i zabawnie i kreatywnie i tak jak powinno byc :) Ostatni weekend byl zajebiaszczy, pogoda piekna, sobota na plazy, a niedziela leniwie ;D
ostatnie by Fab
wtorek, 24 marca 2009
blabla jak to mi zle i wielkanocne zajace :]
niedziela, 8 marca 2009
niby kartka z mapki :)
Taka niby kartka (ale z wnetrznosciami:P) na pamiatke Jego pierwszego roku w Anglii i naszych 3 miesiecy razem :)
Tu mapka
i to co z tego mapkowania wyszlo :)
poza tym jeden kawalek wnetrznosci, reszta owiana mgielka tajemnicy:P
A poza tym u nas ciag dalszy wiosny, Kaszellek zrzuca zimowe tluszcze biegajac 3 razy w tygodniu (o maj gasz..:P) i probujac nie wyjadac dzieciom slodyczy (hyhy:D), a za chwile pakujemy sie w samochod i jedziemy do Stumilowego Lasu podgladac Kubusia Puchatka... o tu
A little card (with something inside:P)
Made from a map
We'r still having amazing spring, in a minute we'r going to Ashdown Forest and Pooh Corner wooohoo!!
Autor: Kasia o 12:29 5 komentarze
Etykiety: Anglia, au-pair, kartki, lovve, mapkowe, prezenty, scrapbooking, spacekartki, wiosna
poniedziałek, 2 marca 2009
babeczkowe urodzinki :)
Szybka urodzinowa kartka dla mojej au-pair kolezanki Cindy :)
i kilka slow o napisie.. Cindy uwielbia mowic ''I hate you'', ale jak to Francuzeczka wymawia to bez 'h' i stad mamy 'I ate you' :) Uwielbiam Wariatke :)

Birthday card for my au-pair friend Cindy :)
Happy Birthday Crazy One :):)
A poza tym chcialam sie pochwalic, ze ostatni weekend byl chyba najcudowniejszym w ciagu 8 miesiecy tutaj (tak, tak dzisiaj mija 8 miesiecy odkad wyjechalam do Anglii!) !!!
Spedzilam cudowne 2 dni w Londynie, w sumie przeczlapujac na nogach 43 km (!!!!), tanczac pol nocy w klubie, delektujac sie pysznym mojito, wedrujac po muzeach, ogladajac zachod slonca z nad Tamizy i London Eye w srodku nocy i.... jestem zakochana (tak jestem zakochana!!!), szczesliwa i wiosenna :)
Autor: Kasia o 15:53 1 komentarze
Etykiety: Anglia, au-pair, ciacha i ciasteczka, gadulenie; jestem nienormalna, kartki, lovve, urodziny, wiosna, zmalowane
niedziela, 22 lutego 2009
wo-hooo-love
Wczorajszy dzien byl piekny, wiosenny, wyjatkowy :)
INSPIRUJACY :)
nowa karteczka, wydlubana tak bez powodu i bez okazji ... (i mam jeszcze jedna Z OKAZJA ale ona musi poczekac, az Okazja sie urodzi;)
Yesterday was pretty, springy, inspiring:) I made a card without reason and occasion (and another one, but it has to wait until Occasion'll be borned ;)
A poza tym sobota... pol dnia spedzone w parku, na sloneczku, w samej bluzie, z przepyszna kawka i paczkami z custardem, aparatami no i w doborowym towarzystwie oczywiscie :) Ach wiosennie mi :D
PS. I jestem cholernie dumna, naumialam sie rysowac prostokat w PS :P
And it was absolutely lazy Saturday which I'd been dreaming about for ages! Afternoon in park, in the sunshine, with coffee & custard doughnuths, cameras and of course great company! Oh I feel spring :D
PS. And I'm absolutely proud of myself, I've finally learnt how to draw a rectangle in PS :D



