czwartek, 3 grudnia 2009

Świąteczne kartkowanie :)


No dobra- to sobie świątecznie pokartkowałam :)

Mam jeszcze trochę papierów, dodatków i pierdółek, pomysłów w głowie na ich wykorzystanie jeszcze więcej, więc nie mówię ''nie'' jeśli trzeba będzie jeszcze coś dokartkować ;)
Zdjęcia są jakie są (jeśli ktoś przebrnie przez nie wszystkie to mu złoty medal na czoło ;) bo primo złe światło, secundo jestem gapa i nie umiem odkręcić szarej połówki z aparatu ;/ dziadostwo usiadło na obiektywie i zleźć nie chce ;)

No to tadam :

RZUT 1- ''ala patchwork'' z naklejkami różniastymi, guziorami, bradsami z zeszłego roku, wstążkami i.te.pe .. takie słodziachne :) Ostatnia niebieska- moja ulubiona chyba ;) sama sobie wyślę :D









RZUT 2 - ''kwadratowa porażka'' HAHA tak naprawdę nie ma się czym chwalić :P przeciętniaki z ulicy świątecznej, pierwsze w tym roku popełnione hyhy.. no dobra, żenua ;)





RZUT 3- ''pionowce'' w różnym stajlu, z różnymi dodatkami, dla każdego coś miłego :D




RZUT 4-''gotowce'' czyli, że na gotowych bazach z papermani ;) do kolorowej/embossingowanej bazy wystarczyło dociupciać dodatki, śmiesznie się tak pracuje, zielona i czerwona powstały może w max 10 min (obie-dwie;P), na czerwonej takie fajne cudaczne naklejki, jakby przezroczysty klej z obu stron, przykleja się, sypie brokatem i gotowe nananana ;) (a teraz zaskok- jakby tak sypnąć kolorowym pudrem do embossingu... hmmm...)





RZUT 5- ''poziomowce''- w ostatniej jestem zakochana ;) a pierwsza i druga z kolekcji papierów w dzikich kolorach, które na początku miały być wyzwaniem a stały się bólem w zadku.. (tak, jakby ktoś miał wątpliwości to to wściekły róż jest blech :/)




A na koniec dla wytrwałych- kaszellkowe nowe próby ;) Tylu k**w po polsku, angielsku i turecku dawno się nie narzucałam... ale do wytrwałych świat należy, naumiem się :D


PS. A przy wczorajszym nocnym kartkowaniu nóżką tupałam w rytm świątecznej miuzik i serdecznie dziękuję RMF FM za wpompowanie we mnie świątecznego humorku ;)

czwartek, 12 marca 2009

urodzila!!!!

AAAAAA :D
Po raz pierwszy czuje sie ''ciocia'' w takim doslownym znaczeniu tego slowa :D
Taaaakk :) Moja kolezanka szanowna i jej chlopak szanowny z cudnego Slaska w ktorym mnie zakochuja i za ktorym w tej pieknej i wycyckanej Anglii strasznie tesknie (tak tak, tesknie za smrodkiem, za Bytomiem i Katowicami, za Gwiazdami, za Parkiem Chorzowskim, za tramwajami, za kosciolem w Silesii, za busikiem z Bytomia i za tamtejszym rynkiem i za Siciliana i w ogole tesknie, tesknie, tesknie) doczekali sie potomkini :) Potomkini urodzila sie w piatek (zeszly, no ale ja nie moge zrobic nic bez poslizgu) ma na imie Tamara i z punktu widzenia jej taty (sprzedanego mi przez zaufanego Slazaka) juz nosi w sobie oznaki geniuszu :D O yeah!!!!
Szkoda tylko, ze pewnie zanim ja zobacze to bedzie juz pelzac i tego noworodkowego geniuszu nie uracze :]
w kazdym razie:D Kartka Tamarowo-Urodzinowa ktora poleciala zapakowana w co? ano oczywiscie w ciuszki z PRAJMARKA :P

A w ogole nastepny post bedzie 100 ;) I cos z tej okazji chce fajnego zwymyslac :)

niedziela, 8 marca 2009

niby kartka z mapki :)

Taka niby kartka (ale z wnetrznosciami:P) na pamiatke Jego pierwszego roku w Anglii i naszych 3 miesiecy razem :)
Tu mapka
i to co z tego mapkowania wyszlo :)
poza tym jeden kawalek wnetrznosci, reszta owiana mgielka tajemnicy:P
A poza tym u nas ciag dalszy wiosny, Kaszellek zrzuca zimowe tluszcze biegajac 3 razy w tygodniu (o maj gasz..:P) i probujac nie wyjadac dzieciom slodyczy (hyhy:D), a za chwile pakujemy sie w samochod i jedziemy do Stumilowego Lasu podgladac Kubusia Puchatka... o tu

A little card (with something inside:P)
Made from a map
We'r still having amazing spring, in a minute we'r going to Ashdown Forest and Pooh Corner wooohoo!!

niedziela, 22 lutego 2009

wo-hooo-love

Wczorajszy dzien byl piekny, wiosenny, wyjatkowy :)
INSPIRUJACY :)
nowa karteczka, wydlubana tak bez powodu i bez okazji ... (i mam jeszcze jedna Z OKAZJA ale ona musi poczekac, az Okazja sie urodzi;)

Yesterday was pretty, springy, inspiring:) I made a card without reason and occasion (and another one, but it has to wait until Occasion'll be borned ;)

A poza tym sobota... pol dnia spedzone w parku, na sloneczku, w samej bluzie, z przepyszna kawka i paczkami z custardem, aparatami no i w doborowym towarzystwie oczywiscie :) Ach wiosennie mi :D
PS. I jestem cholernie dumna, naumialam sie rysowac prostokat w PS :P


And it was absolutely lazy Saturday which I'd been dreaming about for ages! Afternoon in park, in the sunshine, with coffee & custard doughnuths, cameras and of course great company! Oh I feel spring :D
PS. And I'm absolutely proud of myself, I've finally learnt how to draw a rectangle in PS :D

Related Posts with Thumbnails